Te trzy uśmiechnięte osóbki, które widzisz na zdjęciu to my.
Od lewej Ola, Irek i Agnieszka. Znalezienie tego zdjęcia nie było łatwe, nie wiele mamy zdjęć na których jesteśmy w trójkę. Na szczęście się udało.
Jesteśmy zwykłą rodziną, mieszkamy w Krakowie, pracujemy, uczymy się i absolutnie niczym nie wyróżniamy się z pośród innych. Mamy nawet swoje konta na naszej klasie. Kto chce to znajdzie.
Uwielbiamy podróże, nie przepadamy za turystyka zorganizowaną co oczywiście nie znaczy, że nie lubimy czasami spędzić leniwego dwutygodniowego urlopu na jakiejś egipskiej plaży. Jednak tym co naprawdę nadaje sens naszemu życiu to wizyty w miejscach gdzie nie wszyscy docierają . Nigdy nie podróżujemy w autokarach pełnych emerytów z klasy średniej. Wolimy bardziej elastyczne formy zwiedzania. Jakie ? To już nasza tajemnica . Teraz kilka słów o nas:
Ola - zbuntowany anioł ,lat 13 i pół. Kinderpunk i buntownik bez powodu, zdolna przespać każdy lot bez względu na jego długość a nawet turbulencję.Uczennica Salezjańskiego Gimnazjum Publicznego w Krakowie. Miłośniczka spania do południa i surfowania w internecie, zdolny leń wiecznie kwestionujący sens nauczania szkolnego. Strach pomyśleć co z niej wyrośnie. Uwielbia krewetki.
Agnieszka - matka i żona, przedstawiciel handlowy, pracoholik i fanatyczny miłośnik porządków, prawie wegetarianka. Uwielbia oliwki. Marzy jej sie podróż do czarnej Afryki ale nie uśmiecha wspinanie na Kilimandżaro. Od czasu jak zobaczyła Slumdoga jej entuzjazm do spędzenia 14 dni w Bombaju jak by osłabł. Jedyna odpowiedzialna osoba w rodzinie.
Irek - sympatyczny grubasek, od zawsze chce zrzucić kilka kilo i rzucić palenie, raczej nerwus, miłośnik fotografii, laureat kilku konkursów fotograficznych, miłośnik wina, kolekcjoner książek, fan rocka progresywnego i smooth jazzu ( słucha go wieczorami). Z natury wszystkożerny. Panicznie boi się latać. potrafi wygooglować wszystko i znaleźć najtańsze bilety lotnicze. Od 30 lat słuchacz i przyjaciel PR3 czyli Trójki
Irek czyli blurppp, prawie codziennie pisze o tym co dookoła i nie tylko o tym.
Nowe zdjęcia, fragmenty nie publikowanych relacji, foto porady.
Zapiski z pustyni, blog blurppa
Podobno nie ma przypadków, to miał być standardowy wyjazd do Egiptu. Słoneczko, basen, nieróbstwo. Podczas rezerwacji wpadła mi jednak w oczy oferta Last Minute do Maroka. Ten kierunek kręcił mnie od zawsze, ale wydawał się być za drogim. Teraz ceny spadły, więc szybka narada rodzinna i jedziemy.
Więcej … Maroko 2008
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.